Renowacja budynku zabytkowego to przedsięwzięcie wymagające znacznie większego wysiłku i zaangażowania, niż remont nieruchomości współczesnej. Przeprowadzenie jakichkolwiek prac wymaga nie tylko zapoznania się z obecnym stanem danego obiektu, ale także gruntownej wiedzy dotyczącej trendów architektonicznych panujących w czasach, kiedy go wybudowano. Konieczne jest także zastosowanie specyficznych technik i materiałów budowlanych pozwalających na możliwie najwierniejsze odtworzenie jego pierwotnego wyglądu.
Usługi budowlane Katowice
Specyfika budowli zabytkowych Prowadzenie jakichkolwiek robót konserwatorskich i renowacyjnych na obiektach zabytkowych wymusza konieczność bardzo dokładnego zapoznania się ze stanem bieżącym budynku, a jeśli to możliwe także z oryginalną dokumentacją projektową. Konieczna jest także odpowiednia diagnostyka, która pozwoli zaplanować zakres niezbędnych prac. Zabiegi te pomogą w doborze technologii i materiałów możliwie najbardziej zbliżonych do użytych na obiekcie pierwotnie, podczas jego budowy. Jedną z podstawowych zasad konserwatorskich jest dbanie, by prace renowacyjne i wykorzystane do ich prowadzenia materiały w żaden sposób nie pogarszały stanu zabytkowej substancji.
Elementem budynków zabytkowych najczęściej poddawanym renowacji są elewacje. Ich odnowienie wiąże się z koniecznością usunięcia dotychczasowych warstw ochronnych. Każda wykonana warstwa lub zabezpieczenie musi być usuwalna. Także nowe wyprawy o charakterze ochronnym muszą zapewniać możliwość usunięcia ich bez naruszenia struktury oryginalnej substancji zabytku.
Metody oczyszczania elewacji - usługi budowlane
Czynności wstępne
Zanim przystąpimy do czyszczenia, bezwzględnie należy wykonać szczegółowe ekspertyzy, które pozwolą określić rodzaj i stopień zniszczenia materiału, z którego wykonana jest elewacja, stopień i grubość nawarstwień zabrudzenia, a także głębokość zabrudzenia. W wypadku obiektów zabytkowych inwestor musi obowiązkowo skonsultować się z konserwatorem, by mieć pewność, że planowana metoda oczyszczająca nie uszkodzi zabytkowej elewacji. Na podstawie ekspertyzy można także stwierdzić, czy wystarczy tylko czyszczenie, czy konieczne będą dodatkowe prace remontowe lub konserwatorskie.
Metody chemiczne
Polegają na rozpuszczaniu nawarstwień i spłukaniu produktów reakcji. Ich zastosowanie wymaga wiedzy i umiejętności. Zaletą tych metod jest to, że aktywne składniki kompozycji czyszczących można dobrać do wybranego materiału i rodzaju zanieczyszczeń. Problemem jest jednak usunięcie produktów reakcji. Typowe kompozycje czyszczące składają się z substancji powierzchniowo czynnej i rozpuszczalnika - najczęściej wody. Substancjami aktywnymi mogą być sole nieorganiczne (wodorowęglan amonowy, fosforany, fluorek amonowy), kwasy (fluorowy, fosforowy). Nie stosuje się obecnie kwasów solnego, siarkowego czy azotowego, jak również prostych zasad wodorotlenku sodu i potasu, ponieważ tworzą one rozpuszczalne sole. Elementy z piaskowca można czyścić roztworem kwasu fluorowodorowego. Smolistą patynę z powierzchni np. wapieni czy dolomitów można usunąć, stosując roztwór kwaśnego węglanu amonu i kwaśnego węglanu sodu. W wypadku trudnych do zlikwidowania zanieczyszczeń można zmiękczyć je chemicznie, a następnie wyczyścić mechanicznie. Do usunięcia tłustych i rdzawych plam stosuje się kompresy nasączone roztworem kwaśnego cytrynianu amonowego oraz perhydrolu (30% wodnego roztworu nadtlenku wodoru H2O2). Popularnym dodatkiem do wody są detergenty. Nie powinno ich być w wodzie więcej niż 1%. Detergenty to chlorki, dlatego użyte w większej ilości mogą doprowadzić do zasolenia elewacji. Jednoprocentowy dodatek wystarcza, aby zmniejszyć napięcie powierzchniowe wody.
Metody mokre
Obok tradycyjnych metod czyszczenia elewacji coraz większą popularność zdobywają metody hydrodynamiczne, przy których stosuje się specjalne urządzenia. Najprostszą metodą usuwania zabrudzeń jest zmycie elewacji wodą. Woda rozpuszcza i likwiduje luźno związane zanieczyszczenia oraz sole, usuwa patynę. Mycie sprawdza się także przy małych detalach. Działa jednak powoli i wymaga dużej ilości wody. Woda wnika do wnętrza ściany, dlatego nie można myć elewacji w czasie przymrozków i zimą. W prostych systemach czyszczących używa się tylko wody zimnej. W bardziej skomplikowanych, można ją ogrzewać do temperatury od 90 do 140oC. Działanie gorącej wody jest bardziej intensywne. Skraca to czas czyszczenia i pozwala usunąć tłuste zabrudzenia. Może jednak spowodować szok termiczny i uszkodzić materiał fasady. Na skutek wzrostu temperatury materiał gwałtownie się rozszerza, dlatego mogą powstać rysy i pęknięcia. W temperaturze około 140oC woda po wyjściu z dyszy zamienia się w parę. Para wodna ma słabsze działanie mechaniczne, dlatego nie likwiduje zanieczyszczeń, które głęboko wniknęły w podłoże. Skutecznie natomiast rozmiękcza i usuwa powierzchniowe nawarstwienia organiczne i mieszane.
Aby zwiększyć skuteczność czyszczenia, elewacje poddaje się działaniu strumienia wody pod ciśnieniem do 230 bar. Do tego celu stosuje się agregaty ciśnieniowe, które jednocześnie mogą podgrzewać wodę. Wadą tej metody jest duże zużycie wody, od 500 do 800 l/h. Poza tym woda wnika w ścianę, co opóźnia dalsze prace, które muszą być prowadzone na suchej elewacji. Podczas wysychania woda transportuje ze ściany substancje w niej rozpuszczone, wśród których znajdują się szczególnie szkodliwe sole, powodujące wykwity i zaplamienia na powierzchni czyszczonego materiału. Aby zapobiec zanieczyszczeniu środowiska, spływająca w trakcie czyszczenia woda musi być odprowadzona do kanalizacji (zwłaszcza jeśli dodatkowo użyto detergentów). Nie oznacza to jednak, że metoda jest zła, po prostu nie zawsze może być wykorzystana.
Metody suche
Jedną z metod czyszczenia na sucho jest oczyszczanie powierzchni ścierniwem podawanym w strumieniu powietrza pod ciśnieniem. Ziarna ścierniwa, uderzając w powierzchnię, odrywają nawarstwienia powierzchniowe, odsłaniając leżące pod nimi warstwy. W zależności od rodzaju i stanu podłoża, stosuje się ścierniwa o różnej twardości i różnym kształcie ziaren: piasek kwarcowy, mikrokulki szklane, pył marmurowy, zmielone skorupki orzechów, a nawet mikrokrystaliczne proszki węglanów sodu. Intensywność czyszczenia można regulować ciśnieniem powietrza. Czyszczenie na sucho jest szybkie i skuteczne. Trudno natomiast uzyskać równomierny efekt ścierania, a niektóre elementy rzeźbiarskie lub krawędzie detali mogą ulec zniszczeniu.
Do metod suchych zalicza się metodę opracowaną przez firmę Thomann-Henry®. Na naszym rynku pojawiła się niedawno i nie ma jeszcze polskiej nazwy. Potocznie nazywa się ją gumkowaniem. Polega ona na natryskiwaniu na elewację pod małym ciśnieniem - 0,88 do 2,94 bar. - bardzo drobnego pudru pochodzenia roślinnego lub mineralnego. Średnica ziaren wynosi od 100 do 20 mikrometrów. Ziarenka mają niewielką masę i są natryskiwane pod małym ciśnieniem, dlatego uderzają o powierzchnię z małą siłą, delikatnie ją wygładzając. Strumień sprężonego powietrza po dojściu do przeszkody rozbija się wraz z większością zawartych w nim cząsteczek pudru. W 1 mm3 jest od 1000 do 125 000 ziarenek pudru (w zależności od średnicy). Średnica cząstek pudru jest dobierana po oględzinach obiektu lub elementu przeznaczonego do oczyszczenia. Metoda jest tak delikatna, że można nią czyścić nawet freski. Ponieważ elewacja pozostaje sucha, wilgoć lub związki kwasowe zawarte w zabrudzeniach nie przenikają do podłoża i nie uszkadzają go. Puder można stosować jednokrotnie. Aby uniknąć stawiania rusztowań, skonstruowano kabinę roboczą poruszającą się na ramieniu teleskopowym samojezdnego podnośnika. Platforma jest wyposażona w odkurzacze odsysające puder i pył powstały podczas czyszczenia. Pył wychwycony przez odkurzacze jest natychmiast zwilżany wodą. W ten sposób można wyczyścić około 200 m2 elewacji dziennie. Kabinę można podnieść na wysokość 42 m. W wypadku czyszczenia wyższych elewacji, platformę czyszczącą montuje się na linach podwieszonych do wysięgników mocowanych na dachu budynku. W indywidualnych wypadkach czyszczenie może się odbywać z odpowiednio osłoniętych rusztowań stojących. Firmy specjalizujące się w czyszczeniu elewacji najczęściej jednak stosują metody mieszane. Zalicza się do nich czyszczenie mgławicowe. Technika ta eliminuje wodę z procesu czyszczenia. Jest przydatna do usuwania zanieczyszczeń powierzchniowych, korozyjnych nawarstwień na kamieniach naturalnych, powłok malarskich, graffiti, resztek tynku i rdzy.
Farby renowacyjne stanowią dziś najprostszy i najczęściej stosowany sposób odnawiania zabytkowych elewacji. Wykorzystuje się zarówno farby sporządzane według receptur znanych od setek lat, jak i zestawiane współcześnie. Wśród nich możemy wyróżnić:
Farby wapienne stanowią, bodaj najstarszą odmianę farb mineralnych. Były one powszechnie stosowane przez kilkanaście stuleci. Wysoka zasadowość spoiwa i konieczność stosowania odpornych, zasadowych pigmentów zapewniała farbie wapiennej pełnienie roli ochrony elewacji przed agresją mikrobiologiczną. Właściwości odkażające farb wapiennych spowodowały ich rozpowszechnienie zwłaszcza w budownictwie wiejskim. Ponadto powłoki wykonane z ich zastosowaniem pozwalają na kontrolę zachodzących w murze procesów wilgotnościowych. Obecnie farby wapienne znajdują zastosowanie głównie do renowacji tynków w obiektach zabytkowych. Niestety, ani niska ich cena, ani niezaprzeczalne zalety nie powstrzymały zaniku stosowania farb wapiennych. Nawet wśród konserwatorów są coraz mniej popularne. Są jedynym typem farb, dopuszczonym do stosowania na obiekty zabytkowe bez ograniczeń.
Farby cementowe także nie należą obecnie do grupy farb szczególnie popularnych. Ich spoiwem jest zwykle biały cement portlandzki. Stosowane w nich pigmenty zasadowe (tlenki) pozwalają na uzyskanie zabarwienia typu pastelowego, o stosunkowo niskim nasyceniu koloru i ograniczonej gamie możliwych do uzyskania barw. Farby cementowe są nieco trwalsze od farb wapiennych, niemniej stosunkowo trudna technologia robót z ich zastosowaniem i łatwość dostępu farb innych rodzajów spowodowała, że stosowane są w wyjątkowych przypadkach. Farby cementowe z wypełniaczami charakteryzują się stosunkowo niskim oporem dyfuzyjnym i niestety, dość wysoką nasiąkliwością. Tworzą powłoki typu laserunkowego, często szczególnie cenione przez konserwatorów zabytków.
Farby silikatowe stanowią obecnie najbardziej rozpowszechnioną odmianę farb mineralnych. Posiadają największą trwałość, dzięki swojej odporności na czynniki atmosferyczne, brakowi rozwoju na ich powierzchni ognisk skażeń mikroorganicznych, bardzo dobrą przepuszczalność pary wodnej (niski opór dyfuzyjny), trwałość koloru dzięki konieczności stosowania odpornych (także na promieniowanie UV) pigmentów. Zapewniają utrwalanie podłoży mineralnych (farba wnika w podłoże i wiąże jego cząstki), słabe brudzenie się, dzięki słabej adhezji do niej zabrudzeń organicznych. Spoiwem jest szkło wodne potasowe, a właściwie roztwór wodny krzemianu potasu. Uzyskiwany z piasku kwarcowego, alkalicznego węglanu potasu oraz wodorotlenku potasu w procesie wytapiania (w temperaturze rzędu 1300-1400°C) tworzy opalizującą, przeźroczystą ciecz. Po jego naniesieniu, w postaci warstwy wyprawy malarskiej, rozpoczyna się proces reakcji chemicznej spoiwa z obecnym w powietrzu dwutlenkiem węgla (karbonatyzacja). W wyniku tej reakcji powstaje z krzemionki sieć, a z reakcji krzemianu potasu z pigmentami oraz zawartymi w podłożu cząstkami wapna powstają wyjątkowo trwałe, nierozpuszczalne krzemiany. Łatwość inicjacji omawianej reakcji chemicznej powoduje, że czysto mineralna farba krzemianowa (silikatowa) winna zostać przygotowana, przez zmieszanie spoiwa z pigmentami i wypełniaczami, bezpośrednio przed wykonaniem robót. Gotowość robocza mieszaniny jest stosunkowo krótka i zużycie jej winno nastąpić w okresie kilku, 6-8 godzin. Warto także podkreślić, że farby silikatowe, są nieusuwalne ze względu na występowanie w procesie wiązania reakcji chemicznej z podłożem. I właśnie ta ich cecha przez wiele lat stanowiła główną przeszkodę przed serwowaniem farb silikatowych dla celów konserwacji elewacji zabytkowych. Obawiano się, że nieusuwalność wykonanych z nich wymalowań z zabytkowej substancji tynku uniemożliwi zachowanie jego oryginalności. Dopiero włączenie do systemów konserwacji elewacji i tynków zabytkowych, wapienno-piaskowych powłok szpachlowych, nakładanych na powierzchnię oryginalnego tynku, pozwoliło na rozpowszechnienie tego rodzaju farb.
Modyfikowane farby mineralne. Dodanie do szkła wodnego potasowego i wcześniej zmieszanych z nim pigmentów, dyspersji tworzywa sztucznego, np. akrylowej, powoduje spowolnienie reakcji chemicznej zachodzącej w produkcie tak dalece, że możliwe jest nawet o kilka miesięcy wcześniejsze przygotowanie farby. Modyfikację polegającą na dodawaniu do spoiwa krzemianowego dyspersji akrylowej nazywa się potocznie "utrwalaniem". Przygotowane w ten sposób farby jednoskładnikowe zachowują najlepsze cechy farb krzemianowych, jednocześnie spowolnienie procesu wiązania spoiwa pozwala na uzyskanie pełnej powtarzalności kolorów i ułatwia malowanie (wydłużenie czasu otwartego pracy) dużych powierzchni roboczych. Oprócz tego zmodyfikowana, jednoskładnikowa farba silikatowa charakteryzuje się daleko wyższą od tradycyjnych farb mineralnych hydrofobowością. Obecnie oferowane przez producentów farby "silikatowe" są zazwyczaj, właśnie farbami mineralnymi, modyfikowanymi. Dużą zaletą farb silikatowych i silikatowych modyfikowanych jest możliwość malowania tynków cementowo-wapiennych przed zakończeniem procesu karbonatyzacji. Farby mineralne i mineralne modyfikowane są odporne na agresywne składniki tynków mineralnych, oraz odczyn zasadowy. W przypadku farb krzemianowych modyfikowanych należy pamiętać, że lepkość spoiwa może ulegać autokorekcie w okresie 7-10 dni po połączeniu składników z "utrwalaczem". Podobną technologię stabilizowania i utrwalania można stosować także dla poprawy właściwości farb wapiennych.
Farby żywiczno – silikonowe uznawane były przez dwie dekady za najnowocześniejsze. Specjaliści od marketingu przedstawiali je jako idealne połączenie powłokowych wypraw o jednocześnie wysokiej hydrofobowości, charakterystycznej dla farb dyspersyjnych i wysokiej paroprzepuszczalności, czyli posiadające cechy typowe dla farb mineralnych. W rzeczywistości farby żywiczno-silikonowe nie stanowią nowego typu powłok. Uznać należy, że są one rodzajem farb dyspersyjnych o charakterze błonotwórczym. Tyle tylko, że tworzone przez nie powłoki, posiadają liczne mikropory, ułatwiające przenikanie gazów. Znaczącym argumentem na rzecz stosowania farb silikonowych jest ich długotrwała, zachowywana w okresie eksploatacji, czystość. Taki stan specjaliści tłumaczą brakiem właściwości termoplastycznych powłoki i co za tym idzie ograniczeniem możliwości przylegania zanieczyszczeń. Jednak konsekwencją jest także brak elastyczności powłok. Oprócz tego, farba silikonowa wykazuje doskonałe właściwości dielektryczne, wysoką odporność na niskie i wysokie temperatury oraz niepalność. Także pod względem odporności na czynniki chemiczne (spaliny, ozon, tlenki siarki i fosforu, kwaśne deszcze ) nie ma sobie równych wśród farb elewacyjnych. Pewne problemy występują natomiast w przypadku oddziaływania promieni UV na żywice silikonowe. Może się bowiem zdarzyć, że ich powierzchnia ulegnie pewnej degradacji (proces nadmiernego kredowania) i z czasem powłoka silikonowa stanie się silnie porowata, a co za tym idzie wodoprzepuszczalna. Farby silikonowe powierzchniowo impregnowane, nie okazały się dostatecznie trwałym rozwiązaniem. Dlatego farby silikonowo-żywiczne także podlegają modernizacji. Obecnie do ich produkcji stosowane są przeważnie wodne roztwory żywic siloksanowych (polisiloksany, krzemotlenowe) lub silanowych (krzemowodory), stanowiące odmianę żywic silikonowych (krzemoorganicznych). Zmiany zachodzące w ich strukturze, mimo intensywnego oddziaływania promieni ultrafioletowych, nie stanowią problemu nawet przez kilkanaście lat użytkowania. Oznacza to, że powłoka zachowuje swoją hydrofobowość.
Elewacje ceglane lub kamienne zabezpiecza się najczęściej przez zastosowanie odpowiednich preparatów impregnujących. Impregnacja jest zabiegiem, który ma na celu zabezpieczyć cegłę lub kamień przed przyjmowaniem wilgoci i brudu oraz sprawić, że będzie łatwiej ją utrzymać w czystości. Impregnat uszczelnia także strukturę spoiny chroniąc ją przed zanieczyszczeniami. Impregnacja jest szczególnie wskazana w przypadkach gdy fasada czy ogrodzenie znajduje się np. w sąsiedztwie drogi, gdzie łatwo ulega zabrudzeniu.
Tynki są najbardziej narażonym na degradację elementem budynków zabytkowych. Ulegają zniszczeniu pod wpływem zmian wilgotności przegród, czynników atmosferycznych lub z powodu osiadania obiektów albo przenoszonych na nie drgań. Wskutek przenikania do murów wilgoci następuje destrukcja zarówno tynków zewnętrznych, jak i wypraw wewnątrz budynków. W minionych latach (a bywa, że i współcześnie) nierzadko zdarzały się przypadki usuwania starych wypraw i zastępowania ich zbyt mocnymi, powodującymi niszczenie murów tynkami cementowymi. W konsekwencji tynki oryginalne, wykonane wraz z całym obiektem zabytkowym, są obecnie rzadkością.
Wśród tynków zabytkowych najmniej zachowało się tynków z zapraw glinianych. Wykonywano je z gliny z dodatkiem materiałów schudzających i wiążących. Do ich wyrobu stosowano gliny chude, a jeśli na danym terenie surowiec o odpowiednich parametrach nie występował stosowano dodatek piasku. Najpowszechniej stosowany były jednak tynki wapienno-piaskowe. O ich trwałości decydowało użycie starego, czyli leżakującego co najmniej kilka lat w dole, tłustego wapna oraz przesianego, drobnoziarnistego, kopalnego piasku. Parametry zapraw poprawiano przez dodanie do nich krwi bydlęcej, kleju kostnego, jaj kurzych lub innych dodatków organicznych.
Obecnie w pracach konserwatorskich wykorzystywane są głównie tynki wapienne z trassem reńskim (tufem wulkanicznym). Powstała też cała grupa lekkich tynków renowacyjnych. Ich podstawowym zadaniem jest zatrzymanie w swoim silnie porowatym wnętrzu soli, jej zmagazynowanie i umożliwienie krystalizacji. Tynki renowacyjne charakteryzują się właściwościami hydrofobowymi, co oznacza, że zapobiegają wnikaniu wody do wnętrza tynku, a następnie ściany.
Zabezpieczenie zabytku przed wilgocią to także jeden z najistotniejszych powodów zabiegów konserwatorskich. Woda i zawilgocenia są bowiem niezwykle niebezpieczne, a ich zlekceważenie może spowodować katastrofalne skutki. Pogorszenie stanu obiektów zabytkowych wynikać może z różnych przyczyn. Często problemy wynikają z wadliwie przeprowadzonego remontu lub uszkodzeniem istniejących hydroizolacji. Takie zawilgocenia mogą stanowić przyczynę powstawania zacieków, uszkodzenia lub zniszczenia tynków oraz powstawanie wysoleń na powierzchni murów. W dalszej konsekwencji utrzymywanie się zawilgocenia prowadzi do rozwoju grzybów i pleśni oraz utraty przez materiały konstrukcyjne ich wytrzymałości. W przypadku murów zawilgocenie może powodować także tworzenie się wykwitów solnych, których konsekwencją bywa zniszczenie struktury murów ceglanych i rozpad cegły.
Do wykonywania hydroizolacji w budynkach zabytkowych najczęściej wykorzystuje się dwie grupy środków:
szlamy wodoszczelne, to zaprawy, będące mieszaniną wysokiej jakości cementów, mikrokrzemionki, wybranych żywic proszkowych najnowszej generacji oraz wypełniaczy mineralnych i środków modyfikujących. Ich charakterystyczną cechą jest bardzo mały (w odróżnieniu od mas bitumicznych i smołowych) skurcz liniowy, a także duża elastyczność i przyczepność do podłoży mineralnych. Nie ulegają starzeniu, jak ma to miejsce w przypadku mas lateksowych lub polimerowych. Nie bez znaczenia jest także łatwość stosowania oraz bezpieczeństwo pracy ze szlamami, wobec braku w ich składzie rozpuszczalników i substancji lotnych.
Tego typu mieszanki wodoszczelne mogą być stosowane także do wykonywania izolacji przeciwwodnych i przeciwwilgociowych we wnętrzach budynków. Stanowią wprost idealne rozwiązanie izolacji ścian fundamentowych oraz ścian zewnętrznych, na wilgoć rozpryskową. Na ich powierzchni z powodzeniem można układać zarówno tynki renowacyjne, jak i tynki cementowo-wapienne lub okładziny.
Materiały silikonowe, a poprawnie silikoniany, to związki krzemoorganiczne charakteryzujące się dużą odpornością termiczną oraz zdolnością do hydrofobizacji (impregnacji) materiałów mineralnych. Działanie silikonów polega na tym, że zawarta w roztworze sól potasowa ulega łatwemu rozkładowi pod działaniem nawet słabego kwasu (np. woda + dwutlenek węgla z powietrza), tworząc nierozpuszczalne polimery. Te z kolei wiążą się z tlenkami i wodorotlenkami mineralnych składników będących w składzie materiałów budowlanych. W efekcie wszystkie pory materiału, mimo że nie zmieniają swojej objętości zostają pokryte mikronowej grubości warstwą polimeru. Nie zmienia się wygląd materiału mineralnego, nie zwiększa się jego opór dyfuzyjny, natomiast traci on możliwość kapilarnego wchłaniania wilgoci. Środki silikonowe stosowane są w postaci farb do zabezpieczania elewacji, ale także jako środki do hydrofobizacji powierzchniowej lub do tworzenia przepon poziomych, wykonywanych metodą iniekcji.
Hydroizolacje typu średniego i ciężkiego, spotkać możemy w przypadku obiektów zabytkowych, których fundamenty już w przeszłości uległy ciężkim uszkodzeniom, a znajdują się na gruntach silnie zawilgoconych lub nawodnionych. Odchodzi się od wykonywania tradycyjnych izolacji z wielowarstwowych powłok papowych, klejonych roztworami bitumicznymi, na rzecz łatwiejszych w wykonaniu, a w konsekwencji tańszych i równie skutecznych rozwiązań. Bardzo dobrze sprawdzają się mocowane mechanicznie do podziemnych części budynku ekrany z profilowanej folii z PCV lub PE. Ich konstrukcja powoduje, że nie przylegają całą swoją powierzchnią do podłoża. Pozostaje między nimi, a ścianą fundamentową warstwa powietrza poprawiająca własności izolacyjne i fizyczne przegrody, np. dzięki możliwości odparowania wilgoci z elementu.
Właściwe uszczelnienie ścian przed wpływem wilgoci ma nie tylko znaczenie dla estetyki budynków, ale również dla ich trwałości i kosztów eksploatacji. Zawilgocone ściany są narażone na szybszą degradację. Mogą być atakowane przez grzyby i pleśnie oraz niszczone przez agresywne związki chemiczne np. siarczany. Gromadzenie się soli w elementach murów prowadzi do przyspieszonego rozkładu materiałów budowlanych. Oprócz tego warto pamiętać, że zawilgocona ściana lepiej przewodzi ciepło, tym samym zwiększają się koszty eksploatacji obiektów i marnotrawimy znaczące ilości energii.
Dachy, to kolejny element budowli zabytkowych wymagający renowacji i zabezpieczeń. Najczęściej stosowanym w przeszłości pokryciem dachowym (w odniesieniu do budowli, które dotrwały do naszych czasów) była oczywiście dachówka ceramiczna. Najczęstszym problemem związanym z eksploatacją dachówek jest pojawianie się na nich mchów i porostów. Związane jest to często z niewłaściwym wykonaniem wentylacji przestrzeni między dachówkami a wstępnym kryciem (folią dachową lub deskowaniem przykrytym papą).
Mchy i porosty najczęściej porastają osłonięte lub zacienione miejsca od strony północnej oraz dachy usytuowane w lasach lub terenach zadrzewionych o dużym zawilgoceniu. Na szczęście, szkodliwość tych mikroorganizmów dla funkcjonowania i trwałości pokryć dachowych nie jest duża.
Przed mchem dach można w pewien sposób zabezpieczać, na przykład bezbarwnym impregnatem, jednak producenci dachówek przestrzegają przed nierozsądnym ich stosowaniem. Innym sposobem na nieporastanie mchem jest montowanie na dachu (w kalenicy) specjalnych taśm miedzianych, z których podczas opadów wytrącane są jony miedzi niszczące mech.
Strzecha to kolejny materiał dekarski stosowany w budowlach uznawanych dziś za zabytkowe. Materiał ten posiada o wiele mniejsza trwałość niż dachówka. Najczęściej stosuje się trzcinę – najlepiej jednoroczną, pozyskiwaną późną jesienią lub rzadziej – słomę żyta. Istotnym mankamentem strzechy jest łatwopalność, dlatego wymaga ona impregnacji preparatem ogniochronnym, najlepiej w odstępie około pięciu lat. Także wilgoć, zacienienie i brak przewiewu ujemnie wpływają na trwałość pokrycia tego typu.
